Paweł Stefan Doerffer image

Paweł Stefan Doerffer

ur. 17 kwietnia 1911
 
 
„Człowiek wielu pasji”
Zespół Szkół w Klęce
Dalsze lata małżeństwa

Dom rodzinny Stefana Doerffera

Druga z pasji Stefana Doerffera - motoryzacja i mechanika

Małżeńskie życie

Mogiła pomordowanych w 1939 roku

Młody filmowiec ze swoją kamerą

Na cieszyńskiej uczelni

Pierwsza Komunia Św.

Pierwszy motocykl

Podczas okupacji

Podczas zawodowych praktyk

Przyszłe małżeństwo Doerfferów

Rodzice Stefana Doerffera

Rodzice Stefana Doerffera

Rodzice z pierworodnym synem

Rodzina Doerfferów

Stefan Doerffer

Stefan Doerffer

Tuż po ślubie

W Klęce

W samochodzie własnej konstrukcji

Zbiorowa mogiła zamordowanych - wśrd nich ojca Stefana Doerffera

Zdjęć: 22

Pochodzenie i dzieciństwo.

Rodzina Doerfferów wywodzi się od Karla Juliusa, ewangelickiego pastora, który ożenił się z Polką, przyjaciółką hrabiostwa Mycielskich o nazwisku Szafarska. Syn Paweł, który się już wówczas całkowicie spolonizował, objął w 1886 roku administrację dóbr w Pawłowicach. Jego syn Stefan poszedł w ślady ojca i dwadzieścia jeden lat później został w Pawłowicach plenipotentem. Wchodzące w ich skład majątki i folwarki to ponad 10 tysięcy hektarów gruntów uprawnych, obory, stajnie, gorzelnie, krochmalnie, młyn, tartaki oraz cegielnie. Stefan Doerffer miał siedmioro dzieci. Jako najstarszy z nich urodził się syn Paweł Stefan.

Przyszedł na świat 17 kwietnia 1911 roku w ówczesnej Gross Lanke, czyli w Wielkiej Łęce. Tam spędził pierwsze lata swojego życia, a rodzice na niego "chuchali i dmuchali, wychowując jak najwłaściwiej" jak to ujął w swoich wspomnieniach. Piętnastego sierpnia 1917 roku rozpoczął naukę w pruskiej szkole ludowej w Gross Lanke. Jak opisuje w swoich wspomnieniach, uczył tam "nauczyciel Thomas, Polak, starszy już mężczyzna (który) był człowiekiem bardzo cierpliwym. Żaden z nieokiełznanych uczniów nie słyszał języka niemieckiego, gdyż wszystkie dzieci były Polakami, a we wsi nie było ani jednego Niemca. Nauczanie rozpoczął od nazw niemieckich sprzętów znajdujących się w klasie. Musieliśmy codziennie zapamiętać trzy nazwy sprzętów w języku niemieckim. Na łupkowych tabliczkach stawialiśmy kreski, najpierw proste, później skośne i owalne." Czasy wczesnego dzieciństwa Stefana Doerffera to także odradzająca się Polska i czasy Powstania Wielkopolskiego. Również w okolicach Wielkiej Łęki toczyły się zwycięskie dla Polaków walki.

Edukacja.

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, swoją naukę kontynuował w domu, a jego nauczycielami stali się rodzice. "Rozpocząłem pisanie w zeszycie kresek, już tym razem w zeszycie i atramentem. I tak od kresek przeszedłem do liter i czytania" - wspomina. Po dwu latach takiej nauki wrócił do szkoły najpierw w Małej Łęce, a potem do Gostynia, gdzie uczył się w gimnazjum, które liczyło wówczas osiem klas.Po ukończeniu gimnazjum Stefan Doerffer uczy się w Państwowej Wyższej Szkole Gospodarstwa Wiejskiego w Cieszynie. Nauka ta została poprzedzona praktyką rolniczą, którą odbył w Zębcowie pod Ostrowem Wielkopolskim. Swoją praktykę tak oto wspomina : „praca moja była monotonna. Ze śpichrza wydawałem pasze dla inwentarzy i zapisywałem ilości jej w obroczniku. O ile była jakaś praca w podwórzu i była zajęta część pracowników, to oni byli pod moją komendą”. Naukę w szkole w Cieszynie rozpoczyna jesienią 1930 roku. Lata studiowania ubarwione zostały, z racji położenia miasta, wyprawami w góry i zimą na narty. Uczelnia cieszyńska miała wówczas trzy wydziały - trzyletnie: rolniczy i mleczarski oraz jednoroczny: instruktorsko – nauczycielski. „Po przyjęciu pracy dyplomowej, miałem jeszcze czas na powtórzenie materiałów, które były tematem egzaminu głównego , z uprawy roli i roślin, hodowli zwierząt gospodarskich i z organizacji, administracji i rachunkowości rolnej. Absolutorium uzyskałem, egzamin zdałem na dobrze i uzyskałem tytuł dyplomowany rolnik. Ten tytuł zawodowy przysługiwał absolwentom ze zdanym egzaminem głównym na dobrze lub bardzo dobrze” –tak Stefan Doerffer wspomina zakończenie swoich studiów.

Działalność zawodowa przed II wojną światową.

Pierwszego sierpnia 1933 roku rozpoczyna pracę jako elew (elew - uczeń szkoły wojskowej, tutaj: wychowanek, uczeń) w miejscowości Drzewce. Poznaje tam w praktyce tematykę zarządzania majątkiem rolniczym, z którą zapoznał się już po trosze w Zębcach. W czasie swojej pracy Stefan Doerffer poznaje inż. Maciełowskiego, z którym przyjdzie mu współpracować w Klęce. W Drzewcach pracował do lipca 1935 roku. W październiku tego roku rozpoczyna praktykę biurową biurze Rachunkowości Rolnej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Poznaniu. W styczniu 1936 roku zostaje rządcą majątku Stefana Ponikiewskiego w Drobninie, w roku następnym jest już rządcą w Brzostowni, gdzie pracuje pod czujnym okiem swojego ojca, któremu „zależało na tym, aby poznać mnie jako rolnika” – wspomina. Spowodowane było to tym, że ojciec Stefana Doerffera wybierał się na emeryturę i chciał, by syn zajął jego miejsce. Stało się to w roku 1938 i równocześnie oznaczało to powrót Stefana Doerffera do Wielkiej Łęki.

Druga wojna światowa rozpoczęła się tragicznym dla niego aktem. Ojciec Stefana Doerffera został rozstrzelany przez Niemców w Książu Wielkopolskim. Po tym wydarzeniu zostaje odesłany przez niemieckiego zarządcę majątku do Gołębina Starego, gdzie pracuje przez cały okres okupacji.

Dalsze losy po II wojnie światowej.

Po wojnie, kiedy znacjonalizowano majątki ziemskie, przenosi się do Klęki, gdzie rozpoczyna pracę w lipcu 1948 roku. Tam w poniemieckim majątku rozpoczyna się uprawa ziół leczniczych. „Jesienią 1949 roku ukazała się ustawa, dająca absolwentom Cieszyna (…) tytuły inżynierskie, a tym, którzy uzyskali tytuł inżyniera, mieli prawo używać tytułu magistra. Na przełomie lat 1959/60 wydano ustawę umożliwiającą eksternistyczne studia magisterskie dla inżynierów. Zdałem egzamin wstępny na ekonomikę rolnictwa WSR w Poznaniu. Napisałem pracę na temat »Porównywanie zakażania żyta zarodnikami sporyszu – ręczne z mechanicznym«. Pracę obroniłem i zdałem egzamin końcowy dnia 2 lipca 1964 roku” – tak wspomina ostatni etap swojej edukacji. W czasie swojej pracy w  Zakładach Zielarskich „Herbapol” w Klęce, skonstruował pierwszą w kraju samobieżną maszynę z wałkami igłowymi do mechanicznego zakażania żyta sporyszem. W 1970 roku modernizuje ją powiększając zasięg pracy maszyny. Za to osiągnięcie otrzymał z Ministerstwa Przemysłu Rolnego i Skupu tytuł „Wybitnego Racjonalizatora Produkcji”. W latach 1950 – 1973 był zastępcą dyrektora ds. technicznych, a w latach 1974-1975 był dyrektorem zakładu zielarskiego w Klęce. Od stycznia 1976 roku pracował w Ośrodku Doświadczalnym w Strykowie. Stefan Doerffer zmarł 29 lipca 2004 roku w Kórniku i został pochowany na tamtejszym cmentarzu.


Pasje i znaczenie postaci.

Stefan Doerffer był człowiekiem, który miał wiele pasji, interesował się wieloma rzeczami. Oprócz pasji, którą była jego praca zawodowa, interesował się szczególnie mechaniką i fotografią. W wieku 12 lat otrzymał w prezencie od rodziców rzutnik przeźroczy marki „Pathe” o nazwie „Cocorico” i od tej pory zafascynował się zapisem świata na fotograficznej kliszy, a później na taśmie filmowej. Pierwsze zdjęcia wykonywał aparatem „(…) marki »Verax« z migawką »Vario« i sile światła 1:8 aplanat. Bardzo ładnym, obciągniętym skórą ze statywem. Ze względu na małą siłę światła, zdjęcia w pochmurny dzień grudniowy, przypominały tylko cienie” - tak sam wspominał swoje pierwsze fotograficzne doświadczenia. Jednakże ze względu na zainteresowania różnego rodzaju mechaniką, pochłonęła go bardziej fotografia ruchoma: „w handlu była też kamera do zdjęć »Pathe« w cenie 120 zł, co dla ucznia było nieosiągalne. To też, gdy wygrałem w loterię państwową 500 zł, kupiłem sobie w 1937 roku kamerę filmową »Cine Kodak 8«, o sile światła 1:2,7.” To właśnie ta kamera i filmy nią nakręcone przez Stefana Doerffera stały się inspiracją dla reżysera Krzysztofa Magowskiego, jego siostrzeńca, do nakręcenia filmu dokumentalnego „Świat moich wujków”, który Telewizja Polska wyemitowała po raz pierwszy w 2001 roku. Filmy nakręcone przez Stefana Doerffera jeszcze przed wybuchem wojny stały się w pewnym sensie rodzinną kroniką, ponieważ rejestrował ważniejsze uroczystości, wspólne zabawy, podróże samochodem i motocyklem, prace w polu, letnie kąpiele i spustoszenia jakie uczynił szalejący w folwarku huragan. W 1939 roku młody wówczas filmowiec zabezpieczył swoje taśmy i ukrył je w konwi na mleko. Wydobyte zostały po wojnie w 1946 roku, ale jeszcze długo musiały czekać na publikację. Po 60 latach reżyser Krzysztof Magowski obejrzał te filmy, dodał do nich współczesny komentarz i wypowiedzi trzech braci Doerfferów. Powstał w ten sposób interesujący dokument przedstawiający dawny i współczesny świat, ukazujący przemijanie i nostalgię za czasami młodości. Jednocześnie jest to cenne źródło ukazujące życie wielkopolskiego ziemiaństwa w czasach międzywojennych. Stefan Doerffer kręcił swoje filmy także w czasie kiedy mieszkał i pracował w Klęce. Dzięki niemu filmy te stały się cenną pamiątką, która ukazuje życie mieszkańców miejscowości w latach 60-tych i 70-tych XX wieku.

Żródła:

"Moje curruculum vitae, czyli wszystko co mnie interesowało" - maszynopis zawierający autobiograficzne wspomnienia Stefana Doerffera.

"Kto jest kim", poznański słownik biograficzny, t.I

"Kórniczanin", marzec 2001

"Wiadomości Lokalne, marzec 2001

"Kino", nr 1/2001

Wywiad z rodziną bohatera


Autorzy

Biogram przygotował zespół uczniowski.
Nauczyciel prowadzący: Wiesław Krzykos
Zespół Szkół w Klęce
Gmina Nowe Miasto nad Wartą, powiat średzki

Kalendarium:

  • 1911 ― Narodziny bohatera
  • 1917 ― Początek edukacji szk...
  • 1930 ― Początek studiów w Ci...
  • 1933 ― Początek pracy w mają...
  • 1935 ― Praca w biurze Rachun...
  • 1938 ― Powrót do Wielkiej Łę...
  • 1948 ― Praca w zakładzie ...
  • 2001 ― Emisja w TVP fllmu do...
  • 2004 ― Śmierć bohatera

Cytaty:

  • „Człowiek wielu pasji”

Zobacz też: