Leopold Świder image

Leopold Świder

ur. 21 sierpnia 1918
 
 
 
Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Dąbiu
Dworskie amory.

Dyplom udziału w konkursie.

Grupa uczniów opracowująca biogram.

Grób  małżeństwa Świdrów

Klasztor w Krakowie.

Kościół w Chełmnie.

Kościół w Ochlach.

Krajobraz z młynem

Leopold z synem Romkiem.

Leopold Świder

Leopold Świder

Leopold Świder

Leopold Świder z  bratem Władysławem.

Martwa natura.

Matka Boska Częstochowska.

Matka Boża z Dzieciątkiem.

Obraz ze zbiorów p. Zapędowskich.

Obraz ze zbiorów p. Zapędowskich z Dąbia.

Olej na płótnie

Pejzaż leśny

Polichromie.

Ptaki.

Rodzina Świdrów

Rodzina Świdrów.

Stanisława i Leopold Świdrowie (małżeństwo).

Swojski obrazek z królikami w tle.

Syn Roman Świder.

Warszawa

Warszawa.

W domowym zaciszu.

Zakłady Wklęsłodrukowe, Warszawa,

Zdjęcie rodzinne.

Zimowy pejzaż

autograf artysty

Święta rodzina

Zdjęć: 35


Pochodzenie:

Leopold Świder urodził się 21.08.1918 r. w rodzinie chłopskiej, we wsi Leszcze-Niwiska, w powiecie kolbuszowskim (dawne województwo rzeszowskie, obecnie podkarpackie). Rodzicami jego byli Rozalia i Wojciech Świdrowie.

Dzieciństwo:

Dzieciństwo Leopold spędził w otoczeniu borów sosnowych, bo Leszcze-Niwiska to malowniczo położona wśród lasów wioska, istniejąca do dziś. Państwo Świdrowie mieli siedmioro dzieci: pięciu synów i dwie córki. Leopold był najmłodszy z rodzeństwa. Ojciec, uzdolniony muzycznie wraz z synami grali w kapeli ludowej. Przygrywali na weselach, potańcówkach i podczas spotkań rodzinnych. Leopold grał na kontrabasie, ojciec na skrzypcach,
a bracia na trąbce, dudach i bębnie. Młody Leopold Świder uczęszczał do siedmioklasowej szkoły powszechnej. Już jako dziecko dużo czasu spędzał na rysowaniu, przerysowywaniu i szkicowaniu..

Młodość:

Nie wiadomo skąd się wzięło u nastoletniego chłopca pochodzącego z chłopskiej rodziny zainteresowanie malarstwem i rysunkiem. W grę musiał wchodzić niebywały talent, ponieważ młody Leopold nie mając żadnych podstaw , bez przechodzenia przez gruntowne ćwiczenia pod okiem nauczyciela zaczyna malować nie tylko pejzaże, ale również wiernie odtworzone portrety ludzi. Zarabia pierwsze pieniądze za swoje prace.
Ten okres w życiu młodego malarza przerywa wybuch II wojny światowej. Wkrótce też zostaje on wywieziony na przymusowe roboty do Niemiec. Roboty te stanowiły jedną z głównych metod pozyskiwania taniej siły roboczej w Niemczech dla przemysłu i rolnictwa, a zarazem jedną z form eksterminacji ludności terytoriów podbitych przez III Rzeszę.http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Jedziemy_do_Rzeszy.jpg
W okupowanej Polsce dotyczyły głównie bezrobotnych według gminnych „spisów bezrobotnych”. Wiosną 1940 przymusowa branka na roboty do Niemiec przybrała charakter masowy, a organizowały ją niemieckie urzędy pracy (Arbeitsamt). Na robotach tych poznaje Stanisławę Kropidłowską ur.20.05.1920 r., pochodzącą z  wielkopolskiej wsi Rzuchów, gmina Dąbie. Po otrzymaniu pozwolenia od władz niemieckich co było konieczne, młodzi pobierają się na terytorium Niemiec w czerwcu 1945 r.

Okres powojenny:

Wieś Rzuchów w gminie Dąbie n/Nerem, woj. wielkopolskie.

Po zakończeniu wojny Leopold i Stanisława Świder przyjeżdżają do Rzuchowa i zamieszkują z rodzicami Stanisławy, państwem Marią (1888-1974)
i Ignacym (1890-1970) Kropidłowskimi. W 1946 r. rodzi im się syn Edward, który dożywszy roku umiera. Jest pochowany na okolicznym cmentarzu parafialnym w Chełmnie. Na kolejne dziecko, małżeństwo czeka 9 lat. W 1955 r. na świat przychodzi syn Roman. Państwo Świdrowie nie mają więcej dzieci. Przez cały okres życia mieszkają w Rzuchowie uprawiając 3.hektarowe gospodarstwo. Jak wspomina Maria Bilińska (siostrzenica), wszystkie przyziemne sprawy dotyczące uprawy roli itp. były na głowie współmałżonki. Wprawdzie od czasu do czasu uczestniczył w pracach polowych, ale trzeba było go pilnować jak dziecko (wywiad), ponieważ nie miał zupełnie do tego głowy.
Czas spędzał na wycieczkach po okolicy i malowaniu pejzaży, poza tym często wyjeżdżał cyt.:,, Czekał na autobus do Koła, ale wcześniej podjechał autobus do Dąbia ( przeciwny kierunek), więc wsiadł i pojechał..." Na porządku dziennym były sytuacje kiedy znikał na dłuższy okres czasu, zmartwiona małżonka otrzymywała po kilku dniach od listonosza informacje, że cyt.: ,, był telefon na pocztę, że pan Leopold jest w Niemczech, żeby się nie martwiła...". Rodzina przeglądając paszport widziała szereg pieczątek będących dowodem, że wielokrotnie przekraczał granicę.

Warszawa, Kraków, zagranica - praca zarobkowa.

W 1951 r.przez okres kilku miesięcy pracował jako karykaturzysta w tygodniku satyrycznym ,,Szpilki, malował też karykatury, oraz portrety przechodniom w Krakowie, Warszawie, itp. Malował polichromie (wielobarwne ozdoby malarskie ścian i sufitów) w klasztorze paulinów w Krakowie. Był bardzo docenianym artystą. Niejednokrotnie brał udział w różnych konkursach i wystawach sztuki malarskiej, m.in.w wystawie zatytułowanej ,,Matka Boska w sztuce nieprofesjonalnej" zorganizowanej przez Związek Literatów Polskich w Warszawie.
Miał zamiar opuścić Rzuchów i wyprowadzić się na stałe do miasta, ale żona nie wyrażała na to zgody. Wiele swoich obrazów wysyłał do USA do Chicago gdzie wyemigrował jego brat Władysław. Do dzisiejszego dnia można znaleźć w internecie aukcje jego obrazów w Stanach Zjednoczonych.
www.artprice.com/artist/300473/leopold-swider


Wspomnienia rodziny i mieszkańców Rzuchowa.

Leopold Świder był odbierany przez okolicznych mieszkańców jako skromny, życzliwy, żyjący we własnym świecie, trochę dziwny człowiek.
Jeździł rowerem ze swoimi sztalugami, ubrany w jasny płócienny garniturek i słomkowy kapelusz na głowie. Malował zarówno dla przyjemności jak
i w celach zarobkowych. Jak wspomina syn Roman Świder i Maria Bilińska miał dużo zamówień na obrazy przedstawiające martwą naturę, kwiaty oraz motywy żydowskie. W okolicznym kościele w Chełmnie pozostał po nim obraz ,,Jezusa Miłosiernego", ,,Jana Pawła II", a także zasuwa obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej na ołtarzu głównym, która przedstawia Jezusa ukrzyżowanego. Jego obrazy można również oglądać w kościele pod wezwaniem Wniebowstąpienia Pańskiego w Ochlach (powiat kolski) i w kaplicy parafialnej w Karszewie ( gmina Dąbie).
W wielu domach wiszą obrazy olejne malowane ręką pana Leopolda. Są wśród nich także wiernie odtworzone portrety i wiele wizerunków kultu religijnego.
Leopold Świder zmarł 4 marca 2003 r.przeżywszy 85 lat. Jego szczątki spoczywają na cmentarzu parafialnym w Chełmnie. W domu, w którym obecnie mieszka syn artysty pozostał niedokończony obraz, podczas malowania którego przyszła śmierć.

Znaczenie postaci:

Leopold Świder jest przykładem wielkiego talentu, który rozwinął się sam, bez jakichkolwiek nauk i ćwiczeń, został mu po prostu dany.
W jego rodzinie nie było nikogo, kto był uzdolniony plastycznie. Przychodzili do niego młodzi ludzie, którzy mieli podobną pasję i prosili o naukę, której chętnie udzielał.
Był najbardziej znanym artystą malarzem, rysownikiem i grafikiem nie tylko gminy Dąbie, ale także okolicznych gmin. Jego dzieła podziwiane są do dziś przez odwiedzających okoliczne kościoły i kaplice modląc się w nich. Ten niesamowicie uzdolniony samouk dzięki swojej pasji przyczynił się do promocji rodzinnej gminy Dąbie, nie tylko w kraju ale również za granicą, gdzie wysyłał swoje obrazy.

Źródła:

Wywiad z synem Romanem Świdrem.
Wywiad z Marią Bilińską, siostrzenicą Stanisławy Świder.
Wywiad z  Ireną Dudzińską, bratanicą pani Stanisławy.
Archiwum rodzinne.


Autorzy

Biogram przygotował zespół uczniowski w składzie:
Rafał Gutarowski, Katarzyna Kowalewska, Mateusz Mejsner, Natalia Pawlak, Aleksandra Żebrowska
Nauczyciel prowadzący: Teresa Gibaszek
Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Dąbiu
Gmina Dąbie, powiat kolski

Kalendarium:

    Zobacz też:

    • > II wojna światowa...
    • > Dąbie