ks. Zenon Półrolniczak image

ks. Zenon Półrolniczak

ur. 15 maja 1937
zm. 06 maja 2005
 
 
Zespół Szkół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum im. Jana Pawła II w Pępowie
"Adsum- jestem. Pójdę, Panie, za Tobą, bo mnie kochasz" (po otrzymaniu święceń kapłańskich)

"Ludzie odchodzą, ale pozostają po sobie ślad w naszych sercach i to czyni ich nieśmiertelnymi"

"Wdzięczny jestem Bogu za dar kapłaństwa. Do końca chcę być posłuszny kościołowi"- Ksiądz Zenon Półrolniczak

Ksiądz Proboszcz miał powód do dumy, gdyż Mszę prymicyjną odprawiał Grzegorz Szafraniak, nasz parafianin.

Na cmentarzu przy kościele, mowa pogrzebowa, Pani Dyrektor Szkoły Krystyny Klepackiej, nekrolog z gazety.

Ostatnie pożegnanie ks. Zenona Półrolniczaka.

Podczas uroczystości patriotycznej.

Poświęcenie zmodernizowanej Szkoły w Pępowie.

Wizyta w Szkole w Pępowie.

Zakończenie roku szkolnego w CSK.

Zdjęć: 10

Pochodzenie

Ks. kan. Zenon Półrolniczak urodził się 15 maja 1937 roku w Koźminie Wlkp. Jego ojciec - Franciszek Półrolniczak był taksówkarzem, a matka - Tekla z domu Koper zajmowała się wychowaniem synów i prowadzeniem domu. Miał młodszego brata Czesława.

Edukacja (lub "młodość")

Edukację przyszły ksiądz rozpoczął w Koźminie, gdzie uczęszczał do Szkoły Podstwowej nr 1. Do Liceum Ogólnokształcącego w rodzinnym mieście nie został niestety przyjęty ze względu na prowadzenie przez ojca prywatnej firmy. Rozpoczął więc naukę w gimnazjum, a później w Liceum Towarzystwa Salezjańskiego w Ostrzeszowie. Do koźmińskiego liceum trafił po trzech latach, gdy ówczesne władze zamknęły szkołę w Ostrzeszowie. W 1955 roku zaliczył klasę maturalną i zdał maturę. W tym samym roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Poznaniu. Po sześciu latach nauki 27 maja 1961 roku z rąk ks. abpa Antoniego Baraniaka otrzymał święcenia kapłańskie.

Etapy działalności

Etap pierwszy

W 1961 roku neoprezbiter Zenon Półrolniczak został skierowany przez biskupa na pierwszą parafię w Święciechowie.

Etap drugi

Po dwóch latach pracy duszpasterskiej powierzono mu na rok pełnienie obowiązków proboszcza w Jankowie Zaleśnym.

Etap trzeci

Kolejne cztery lata służył Bogu i ludziom jako wikariusz w parafii św. Antoniego w Ostrowie Wlkp.

Etap czwarty

Z kolei w roku 1968 otrzymał dekret kierujący go na placówkę do Chodzieży.

Etap piąty

Po dwóch latach został pełnomocnikiem proboszcza w Podstolicach, w powiecie chodzieskim. W latach 1972-1986 pełnił obowiązki proboszcza w Kołaczkowicach. W roku 1980 uzyskał dyplom licencjata teologii („Diploma licentiati in theologia”).

Etap szósty

Od 1 września 1986 do 6 maja 2005 roku był pępowskim proboszczem. Do parafii św. Jadwigi w Pępowie został skierowany dekretem z 5 lipca 1986 roku wydanym przez ks. abpa Jerzego Strobę. W styczniu 1991 roku decyzją tego samego arcybiskupa został powołany do objęcia funkcji Dziekana Dekanatu Krobskiego.

Funkcję tę pełnił nieprzerwanie przez kolejne 5-letnie kadencje, a ostatnia nominacja, którą otrzymał w styczniu 2002 roku miała trwać do roku 2007. W latach 1993-2003 ks. Dziekan pełnił również funkcję Duszpasterza Rolników w Archidiecezji Poznańskiej. Dnia 20 grudnia 1996 roku został mianowany Kanonikiem Honorowym Województwa Wielkopolskiego Prześwietnej Kapituły Metropolitalnej Poznańskiej.

Władze duchowne powierzały ks. Zenonowi Półrolniczakowi różne funkcje:

- 2 stycznia 1998 roku Arcybiskup Metropolita Poznański Juliusz Paetz mianował go członkiem Rady Duszpasterskiej Archidiecezji Poznańskiej;

- 9 września 2000 roku ten sam arcybiskup powołał go do Rady Programowej „Przewodnika Katolickiego”;

- 14 marca 2004 roku ks. abp Juliusz Paetz mianował go członkiem Rady Bursy Licealno-Akademickiej w Poznaniu;

- 13 kwietnia 2004 roku Arcybiskup Metropolita Poznański Stanisław Gądecki powołał go do pracy w Synodalnej Komisji ds. Nauki Kościoła.

Dnia 2 października 1984 roku zmarł w Kołaczkowicach ojciec ks. Zenona Półrolniczaka - Franciszek Półrolniczak. Matka Tekla zmarła z kolei w Pępowie 23 listopada 1997 roku.

Ks. kan. Zenon Półrolniczak zmarł w wieku 68 lat. Jako kapłan służył Bogu przez 44 lata. Wielki czciciel Matki Bożej urodził się, przyjął święcenia kapłańskie, zmarł i odszedł do Domu Ojca w maju, w miesiącu Maryi.

Znaczenie postaci

Są książki, do których się wraca i ludzie, których się nie zapomina. Taką osobą był ksiądz proboszcz Zenon Półrolniczak. W szkole wspominamy go często, zawsze z wielkim szacunkiem i sentymentem zarazem. I wcale nie tylko dlatego, że tak nakazuje łacińskie przysłowie: ,,De mortuis nil nisi bene” (,,O umarłych mów tylko dobrze”). Wspominamy go, bo za nim tęsknimy, bo brakuje go nam w ważnych dla nas chwilach, podczas szkolnych uroczystości i w kościele.

Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, a życie musi się toczyć dalej. Jednak odszedł człowiek jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Kto czytał ,,Małego Księcia”, ten wie, że ,,dobrze widzi się tylko sercem”. Ksiądz proboszcz też nas tego uczył. Miał serce szczere i otwarte dla wszystkich parafian. Nie lubił fikcji i zakłamania.

Nawet kwiaty w kościele musiały być zawsze żywe, bo tylko takie były prawdziwe. Lubił ,,grzecznie” ubrane panny młode, bo widział w nich przyszłe matki, a te zawsze powinny dawać dobry przykład. Czuliśmy wtedy, że bardzo mu na nas zależy. Miał zawsze oczy ,,szeroko otwarte”, choć pewnie łatwiej byłoby mu przejść przez życie, przymykając je czasami... Nigdy tego nie czynił, bo miał poczucie bycia strażnikiem dobrych obyczajów.

Ksiądz proboszcz pracował w szkole, gdzie prowadził katechezę w klasach ósmych. Nigdy nie skarżył się na uczniów i nie popadał z nimi w konflikty. Znał się na młodzieży. Mówił czasem żartobliwie o uczniach, że ,,są gałgany”, ale przychodził do nich z sercem. Wiedział, że wiek dorastania nie jest łatwy ani dla dorastających, ani dla tych, którzy im w tym pomagają. Starał się jednak asystować im w drodze do dorosłości i prowadzić ich bezpieczną drogą wiary.

Uroczystości kościelne zawsze były wzorowo przygotowane. Za poświęcenie, z jakim wywiązywał się ze swoich obowiązków Duszpasterza Rolników w Archidiecezji Poznańskiej został uhonorowany przez Marszałka Województwa Wielkopolskiego Stefana Mikołajczaka medalem ,,Za zasługi dla Wielkopolskiego Rolnictwa”.

Parafianie nie kryli wzruszenia, kiedy ksiądz proboszcz postanowił poddać renowacji organy, które były nieczynne przez wiele lat. Powierzył to zadanie absolwentowi Technikum Budowy Fortepianów w Kaliszu. Ksiądz proboszcz był zachwycony efektem końcowym jego pracy i fakt uratowania organów odnotował w kronice parafialnej.

Był człowiekiem o wielkim sercu, otwartym na ludzi i ich problemy. Cieszył się z każdego sukcesu gminy, nie krył zmartwienia, jeżeli coś się nie udawało. Wykazywał wielką troskę o zapewnienie dobrych warunków rozwoju duchowego i zawodowego młodych ludzi.

Mówił o ojczyźnie, szacunku do symboli narodowych i nie odmawiał udziału w spotkaniach z różnymi środowiskami naszej gminy. Przez wiele lat pasterzowania spotykał się ze strażakami, nauczycielami, rzemieślnikami, przedsiębiorcami i rolnikami. Modlił się z nimi, chwalił ich pracę, a czasem, kiedy trzeba było ganił.

Dbał o rozwój duchowy swoich wiernych. Nie szczędził sił, bo zgadzał się ze słowami Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego, że ,,Każda rzecz wielka musi kosztować i musi być trudna. Tylko rzeczy małe i liche są łatwe''. Był kapłanem pogodnym i radosnym. Serdecznie witał i przyjmował swoich parafian o każdej porze dnia. W każdym z nas potrafił dojrzeć dobro. Gdzie się pojawiał, razem z nim wstępowało ciepło i dobro. Kochał wszystkich parafian, ale szczególnie dzieci i młodzież.

Ksiądz Dziekan dostrzegał pozytywne strony postępu cywilizacyjnego, korzystał z telefonu komórkowego. Widział, że świat się zmienia i starał się za nim podążać. Nigdy nie negował osiągnięć nauki.

Dla niego ważne było młode pokolenie. Zawsze roztaczał wokół siebie atmosferę serdeczności. Ksiądz proboszcz starał się tak pracować, żeby jego następca zastał kościół i probostwo w jak najlepszym stanie. Nie pamiętamy, żeby kiedykolwiek wyszło więcej kapłanów z naszej parafii niż za czasów Księdza Dziekana. Zawsze zainteresowany był zdaniem innych.

Nasz kościół zyskał wspaniałe otoczenie: dom katolicki, nowe okna, figurę Matki Boskiej Fatimskiej przed probostwem naprzeciwko pomnika Edmunda Bojanowskiego i kapliczkę św. Józefa przy ul. Powstańców Wlkp. Cmentarz parafialny został poszerzony i wyposażony w estetyczne alejki, nie wspominając o remontach, które na bieżąco były przeprowadzane w zabytkowym kościele. Ksiądz proboszcz był zawsze z parafianami, kiedy go potrzebowali. Był człowiekiem bardzo obowiązkowym. Nie odkładał niczego na później.

Dużo wymagał od siebie i nie bał się nowych wyzwań, szczególnie tych związanych z naszą parafią. Był przykładem człowieka, który żyje wiarą, przenosząc w życie codzienne to, co głosił. Interesował się życiem naszej gminy, współpracował z wieloma ludźmi, spotykał się i rozmawiał o problemach. Organizował rekolekcje, zawsze starał się, aby wydarzenia te nie spowszedniały, ale miały doniosły wymiar.

Wszystko, co działo się w parafii, miało charakter zaplanowany, systematyczny, jak ''kropla, która drąży skałę''. Ksiądz Dziekan czuł się odpowiedzialny za naszą parafię. Nie istniały żadne sztywne godziny pracy. Jeżeli ktoś pojawił się wieczorem i tak zdołał załatwić swoją sprawę. Zawsze bardzo zainteresowany naszą gminną społecznością, interesował się wszystkimi działaniami podejmowanymi przez lokalne władze i przyglądał im się z dużą życzliwością. Każdego parafianina traktował jako indywidualną jednostkę. Jego opinie nie były ignorowane. Cieszyły go dzieci, które licznie gromadziły się na nabożeństwie różańcowym. Był wielkim przyjacielem ludzi młodych. Znał ich problemy i przy każdej okazji zalecał modlitwę.

Miał wielkie serce, bo był człowiekiem modlitwy. Nigdy nie mówił, że nie ma czasu, ufał ludziom, nie znosił bylejakości. Każde spotkanie było przemyślane i przygotowane. Był bardzo gościnny. Nie skarżył się, że coś go boli; chyba, że ból był widoczny na zewnątrz i ktoś o to zapytał. Pamiętamy jego uśmiech i zachętę, by oddać cześć fladze narodowej. Był wspaniałym organizatorem, wspierał młodych ludzi i rozumiał ich potrzeby. Lubił też dzieci. Cechował się wzorcową pobożnością.

Zdrowie mogło ucierpieć, ale życie parafii musiało kwitnąć.

Kościół darzył proboszcza Zenona Półrolniczaka zaufaniem. Pod jego opieką swoje kapłaństwo zaczynali realizować neoprezbiterzy: ks. Paweł Kamza (1989-1991), ks. Krystian Sobczak (1991-1993), ks. Błażej Dojas (1993-1995), ks. Michał Lewandowski (1995-1997), ks. Robert Ławniczak (1997-1999), ks. Tomasz Zakrzewski (1999-2002), ks. Adam Przewoźny (2002-2004) i ks. Piotr Mańczak (2004-2006).

Autorzy

Biogram przygotował zespół uczniowski w składzie:
Katarzyna Klementowicz, Karolina Małecka, Julia Fabisiak, Olga Maciejewska, Maria Andrzejewska, Natalia Ratajczak
Nauczyciel prowadzący: Lidia Muszyńska
Zespół Szkół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum im. Jana Pawła II w Pępowie
Gmina Pępowo, powiat gostyński

Kalendarium:

  • 1964 ― Ostrów Wlpk.- wikariu...
  • 1968 ― Chodzież- wikariusz
  • 1972 ― Kołaczkowice- probosz...
  • 1986 ― Pępowo- proboszcz
  • 1963 ― Janków Zaleśny- obowi...
  • 1970 ― Podstolice- pomocnik ...
  • 1937 ― Narodziny bohatera
  • 1955 ― Wyższe Seminarium Duc...
  • 1961 ― Pierwsza Parafia w Św...
  • 1961 ― Święcenia kapłańskie...
  • 1991 ― I Nomnacja na Dziekan...
  • 1993 ― Duszpasterz Rolników ...
  • 1996 ― Kanonik Honorowy Woje...
  • 1998 ― Członek Rady Duszpast...
  • 2000 ― Członek Rady Programo...
  • 2004 ― Członek Synodalnej Ko...
  • 2004 ― Członek Rady Bursy Li...
  • 2005 ― Śmierć bohatera

Cytaty:

  • „Być chrześcijaninem, t...”
  • „Napełnieni słowem Boży...”
  • „Naszą postawą i życiem...”
  • „Niech miłość zawsze ,m...”
  • „Pamiętaj, że zwycięstw...”
  • „Pełnijmy posłannictwo ...”
  • „Rozpalmy w świecie duc...”
  • „Uczmy swoim postępowan...”
  • „Wiara niech będzie fun...”

Zobacz też: