ppłk Albin Walenty Rak, ps. Lesiński, Karol image

ppłk Albin Walenty Rak, ps. Lesiński, Karol

ur. 13 lutego 1898
zm. 31 maja 1960
 
 
Zespół Szkół - Szkoła Podstawowa w Cieszynie
Adam Rak

Akt urodzenia

Biskup August Hlond nadaje uprawnienia do nauki religii Albinowi Rakowi

Cieszyn -mała Ojczyzna -autor Albin Rak

Dom wybudowany przez Lesińskich w Krotoszynie

Hymn Szkoły Podstawowej w Cieszynie -autor Albin Rak

Józef Rak

Konstancja Lesińska

Marianna Lesińska

Piosenka o Cieszynie -autor Albin Rak

Stajnia

Uczniowie grający w przedstawieniu ,,Pułkownik Sułkowski"

Wykładowca Albin Rak w Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim

Zdjęcie profilowe

Zobowiązanie Józefa Raka o dotrzymywaniu słowa

Świadectwo Seminarium w Rawiczu

Świadectwo dojrzałości Albina Raka

Zdjęć: 17

Albin Walenty Rak ps. „Lesiński”

Pochodzenie

Albin Rak pochodzi z polskiej rodziny zamieszkującej okolice Sobótki. Protoplasta Adam Rak był włodarzem czuwającym nad całością majatku, w tym Sobótki, który przeszedł z rąk Polaków w ręce Niemców. Ożenił się z Marią Werblińską i mieli dwóch synów Ignacego (1862-1940) i Józefa (1865-1922). Syn Józef osiedlił się w Krotoszynie i ożenił z Marią Lesińską. Józef (1865-1921) i Maria (1870-1947) to rodzice Albina Raka. Ich dzieci to: Helena Rak (1891- 1977), Józef Rak (1892- 1974), Maria Rak (1894- 1935), Jadwiga Rak (1895-1978) i Albin Walenty Rak. Jak wspominali ostatnie trzy siostry Aleksandra Rak, Teresa Rak, Joanna Rak młodo umarły, nie ma też informacji o trzecim synu Józefa Raka, Franciszku Raku. Z dziewięciorga dzieci Józefa i Marii już nikt nie żyje. Ojciec Józef pracował w cegielni w Krotoszynie na różnych stanowiskach: jako kowal i maszynista fabryczny. W późniejszym okresie zajmował się kupiectwem. Matka zgodnie z tradycją zajmowała się domem i wychowywaniem dzieci. Na początku mieszkali na ternie cegielni, a potem w 1907 roku wybudowali dom przy ul. Ostrowskiej w Krotoszynie. Miał 6 pomieszczeń i przylegającą działkę o powierzchni 0,5 ha. Było to w tym okresie, gdy ich najstarsza córka Helena miała 16 lat, a w nowym domu urodziła się tylko najmłodsza Joanna. Albin i reszta dzieci przychodziła na świat w przybudówce do stajni na terenie cegielni chlebodawcy. Dom nie był typowym domkiem jednorodzinnym, bo miał też pokoje wydzierżawiane z oddzielnym wejściem i tak jest do teraz. Miał przynosić dochód, rekompensować koszty budowy. Dom rodzinny zamieszkuje i gospodaruje „obejściem” (działką), nestorka rodu Kazimiera Ratajczyk, córka Hipolita i Marii, samotna siostrzenica Albina Raka. Natomiast właścicielką jest siostrzenica nestorki Elżbieta Bojkiw, zamieszkała we Wrocławiu.

Dzieciństwo

Albin Rak naukę rozpoczął w wieku 6 lat i ukończył niemiecką Publiczną Szkołę Podstawową w Krotoszynie. Miał dobre oceny ze wszystkich przedmiotów. Albin już jako dziecko wykazywał dar ciekawego opowiadania, a przy tym posiadał bujną fantazję. Wszystkie dzieci były wychowywane w duchu patriotycznym. Żadne, z nich już dorosłe, w czasach próby II wojny światowej, nie zdradziło i nie podpisało listy VD. Świadectwa gimnazjalne synów wyraźnie wskazywały na niemiecki charakter nauczania. Jednak o patriotyzmie rodziny świadczą pamiątki, między innym obrazy olejne – portrety Kościuszki, Pułaskiego, Ks. Poniatowskiego. Obraz Kościuszki był przekazywany z ojca na syna, z pierwszeństwem dla pierworodnego. Rodzina była na wskroś katolicka. Matka z dziećmi odmawiała różaniec, chodziły pieszo na odpust do Lutogniewa. To była tradycja rodzinna. Dowodem poważnego traktowania wartości: godności, honoru i uczciwości jest cytat z dokumentu podpisanego przez ojca Józefa: „Niżej podpisany zobowiązuję się także pod słowem honoru prawdziwego katolika – Polaka iż …”. Chodziło o dochowanie tajemnicy patentu wyrobu dachówki. Zasady rzetelności, w tym pracowitości, dokładności, wiarygodności i obowiązkowości były wpajane dzieciom. Takim też zasadom był wierny Albin i jego brat Józef. O tym zaświadcza nawet niemieckie świadectwo Albina. Od tego wzorca nie odstawały też swoimi cechami osobowymi siostry Albina. Ojciec Józef dbał o dobre wykształcenie synów, dla uzyskania dobrej pozycji życiowej i później zrobienia kariery. W domu wpajane były też humanistyczne zainteresowania. Dzieci chętnie czytały "Trylogię" H. Sienkiewicza, która w odcinkach ukazywała się w poznańskim ,,Tygodniku Powszechnym ". Pierworodna córka Helena, która nie wyszła za mąż, była przygotowywana do prowadzenia handlu, skromnego sklepiku w pobudowanym przez rodziców domu. Przestrzegania porządku, dyscypliny, odpowiedniego zachowania, zgodnego współżycia i harmonii w rodzinie pilnowali oboje rodzice. Poważnie traktując wyższe wartości, zależało im na wychowaniu każdego dziecka na wartościowego człowieka. Świadczy o tym dobitnie podejście do wykształcenia, wiary i do patriotyzmu . W zwykłych codziennych sprawach bardziej wyrazista była matka Maria. Przy dziewiątce pociech, będąc stale na domowym posterunku, odpowiedzialna za ich bezpieczeństwo musiała być konsekwentna i szybka w decyzjach. W rozważności trochę przeszkadzała mamie impulsywność i nabyte w domu rodzinnym wzorce postępowania z dziećmi twarda dyscyplina, która dziś może szokować, ale wtedy były skuteczne. Już jako dorośli wspominają metody wychowawcze swoich rodziców z wyrozumiałością i wdzięcznością za dobre przygotowanie do życia, za wyprowadzenie na dobrych i wartościowych ludzi. Ze zdjęć wynika jeszcze inna dbałość wychowawcza. Rodzice przykładali dużą wagę do ubioru swoich dzieci. Stroje, sukienki, ale także dobrze skrojone garnitury młodzieńców były zawsze zgodne z panującą modą.

Edukacja (lub "młodość")

Zanim rozpoczął naukę w gimnazjum przez dwa lata uczęszczał do Szkoły Przygotowawczej w Krotoszynie w latach 1912 – 1915. W 1915 r. podjął naukę w Gimnazjum Realnym w Rawiczu i w Seminarium Nauczycielskim w Rawiczu, którą przerywa nagle wybuch I wojny. 28 grudnia 1920 r. otrzymuje z Ministerstwa byłej Dzielnicy Pruskiej świadectwo dojrzałości seminarialnej, a 24 września 1921 r. zdaje w charakterze eksternisty maturę typu humanistycznego w Gimnazjum Klasycznym i Realnym w Toruniu. W latach 1928 – 1930 studiuje na wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Poznańskiego, jako wolny słuchacz, bez egzaminów w celach szkolenia wojskowego. Wojna miała wpływ na przyszłość zawodową Albina Raka, ponieważ jego kariera zawodowa odtąd będzie ściśle związana z wojskiem. W listopadzie 1916 r. został powołany do armii niemieckiej i wysłany na front rosyjski. Służył w 37. Pułku Artylerii Polowej. Przez 3 miesiące odbywał służbę garnizonową w Królewcu, a potem przez 14 miesięcy walczył na froncie wschodnim na Litwie. W marcu 1918 r. został przerzucony na front francuski z jednostką artylerii. W tym czasie awansował na podoficera. Kiedy w Niemczech wybuchły wrzenia rewolucyjne, porzucił front, zdezerterował z armii niemieckiej i powrócił do Krotoszyna. W styczniu 1919 r. wziął udział w powstaniu wielkopolskim, w wyzwoleniu Krotoszyna i walkach na przedmieściach miasta.

Etapy działalności

Etap pierwszy

Wstąpił ochotniczo do Wojska Polskiego. W lutym 1919 r. Albin Rak został odkomenderowany do Szkoły Podoficerskiej w Poznaniu na Sołaczu. Bardzo szybko dostrzegane są umiejętności wychowawcze dowódcy, inteligencja i cechy osobowości Raka, bowiem już 5 maja 1919 r. mianowany został na ogniomistrza, dalej zdobył stopień podporucznika i pełnił funkcję instruktora oraz adiutanta. Został skierowany na Centralny Obóz Podoficerskich Szkół w Toruniu, gdzie pełnił funkcję adiutanta dywizjonu. Przyjęty został do Szkoły Podoficerów Artylerii w Toruniu i służył tam na różnych stanowiskach, w tym jako dowódca kadry instruktorskiej ze specjalnością artyleria. Otrzymał stopień porucznika w 1921 r. Etatowo należał do 14 Pułku Artylerii Polowej – PAL- w Poznaniu. W czasie wojny polsko-rosyjskiej w latach 1919-1920 był instruktorem na kursach wojennych. W październiku 1921 r. ożenił się z Jadwigą Zielińską (1902-1970), której rodzice polskiej narodowości, byli wyznania rzymsko- katolickiego i pochodzili z Poznania. Ojciec Jadwigi Andrzej był rzeźnikiem, natomiast matka Anna nie pracowała. Żona Jadwiga również nie pracowała i zajmowała się wychowywaniem dwóch synów Albina Henryka ( 1922 - 1994) oraz Józefa (1924- 1990). Kolejny etap jego kariery zawodowej związany był ze Szkołą Młodszych Oficerów Artylerii w Toruniu przy misji francuskiej. Jako elew tej szkoły służył do 8 stycznia 1926 r. Już 21 stycznia 1926 r. przydzielony został do 7 pułku Artylerii Ciężkiej-PAC - w Poznaniu, gdzie służył do 10 stycznia 1928 r., najpierw jako instruktor, dalej 1 oficer i dowódca I-go dywizjonu 1-szej baterii. 5 maja 1928 r. uzyskał stopień kapitana. W listopadzie tegoż roku został wyznaczony na komendanta Szkoły Podoficerskiej Pułku - 7 PAC. W tym okresie uzyskał od swoich przełożonych bardzo dobrą opinię, która charakteryzuje osobę oficera. W charakterystyce brane były pod uwagę zalety osobiste, zalety fizyczne, inteligencja i zdolności kierownicze, dowodzenie oraz zdolności organizacyjne i wychowawcze, ogólna wartość dla służby i ideowość. Od 3 września 1930 r. pracował jako wykładowca balistyki w Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim pełniąc funkcje instruktorskie do 1936 roku. Była to elitarna szkoła wojskowa, do której trafiali (z założenia) przyszli dyplomaci i dowódcy. Słuchaczami tej szkoły, między innymi, był Jan Nowak Jeziorański, Jan Karski, a nawet przyszli działacze komunistyczni, jak Cyrankiewicz, czy też Rapacki. Albin Rak był instruktorem Jana Karskiego, który wspomina o znajomości z nim w swojej książce. W tym czasie odbył kurs SS Artylerii w Toruniu, a następnie został wysłany na kurs doskonalenia kapitanów w CWP w Rembertowie i kurs dowódców dywizjonów w Toruniu. Również tutaj otrzymał wysoką ocenę swoich umiejętności ze strony przełożonych. Podkreślają jego wybitne wartości jako dowódcy, kierownika i wychowawcy. Oceniają go jako bardzo zrównoważonego i spokojnego, a przy tym energicznego i stanowczego oficera. Albin Rak posiadał wysoko rozwinięte poczucie honoru, godności własnej i ambicję osobistą. Cechowała go wybitna siła woli, skromność, pracowitość, obowiązkowość, zdyscyplinowanie, lojalność służbowa, wzorowe podporządkowanie woli dowódcy, a przy tym był bardzo koleżeński i towarzyski. Przełożeni doceniali też jego inteligencję, zdolność logicznego myślenia, konsekwencje w działaniu, a także umiejętność wykorzystania posiadanych wiadomości w kierunku wypracowania rozumnego planu działania. Jako wychowawca potrafił wczuć się w psychikę podwładnych i wybrać najodpowiedniejszą metodę wychowawczą. Zdaniem przełożonych posiadał duży zmysł organizacyjny, systematyczność, skrupulatność, wybitną wytrzymałość, mrówczą pracowitość, sumienność, zmysł organizacyjny i wprost pedantyczną dokładność w stosowaniu przepisów i otrzymanych od przełożonych wytycznych. Doceniono też takie cechy, jak odporność na postronne wpływy, umiejętność przeprowadzenia swojej woli w każdym wypadku w sposób umiejętny i taktowny. Wzbudzał u podwładnych szacunek, a wobec nich był bardzo stanowczy, w postępowaniu równy, surowy w miarę i bezwzględnie sprawiedliwy. Z takimi cechami nadawał się na dowódcę baterii szkolnej, a w czasie wojny nadawał się do pracy w sztabie. W styczniu 1935 r. przeszkolony na kursach, awansował do stopnia majora ze starszeństwem, a w kwietniu 1936 r. przeniesiony został na stanowisko dowódcy II dywizjonu 16 PAL w Grudziądzu 16 Dywizji Piechoty. Jako oficer był ciągle przenoszony, a rodzina wędrowała wraz z nim. Wojna zastała jego rodzinę we Włodzimierzu Wołyńskim, gdzie kupili dom.

Etap drugi

Udział w kampanii wrześniowej 1939roku

W latach 1938–1939 do czasu kampanii wrześniowej pełnił obowiązki II z-cy Dowódcy Pułku, a w czasie kampanii dowodził w pułku dywizjonem, a pod koniec grupą artylerii. 1 września 1939 r. wybucha II wojna światowa, która nieodwracalnie zmieniła życie Polaków II Rzeczypospolitej i jednocześnie jego rodziny. Albin Rak przechodzi szlak bojowy 16 Dywizji Piechoty Armii Pomorze od Osy, Gruty, Annowa, poprzez Mełno i Kutno, brał udział w bitwie nad Bzurą i doszedł do twierdzy Modlin. Żona Jadwiga została z dwoma dorastającymi synami sama. Uciekając przed pogromem porzuciła dom i tułała się po różnych przyjaciołach sprzed wojny. W październiku i listopadzie 1939 r. wraz z żoną i dwoma synami znalazł tymczasowe schronienie w mieszkaniu brata Józefa Raka w Ostrowie Wielkopolskim. Od 15 XI był jeńcem Oflagu VII A w Choszcznie (Arnswalde). W Oflagu VII A przebywał do 1-go listopada 1942 r. skąd został zwolniony ze względu na zły stan zdrowia i przeniesiony najpierw do przejściowego Oflagu w Ostrzeszowie, a potem zabrany przez rodzinę – szwagierkę Łucję Rak, żonę Józefa Raka, a świadkiem tego zdarzenia był ich syn Marian Rak.

Etap trzeci

Zaangażowanie się w NSZ

Zamieszkał w Skierniewicach, pracując jako tłumacz w Urzędzie Melioracyjnym Starostwa w Łowiczu formalnie do 10 stycznia 1945 r. W 1943 r. w Łowiczu, względnie w Boczkach, majątku rodziny Chrzanowskich został zwerbowany przez płk Ignacego Oziewicza, pierwszego dowódcę NSZ oraz rządcę majątku Chrzanowskich w Boczkach do Narodowych Sił Zbrojnych. Został mianowany III-im Szefem Sztabu Komendy NSZ i pełnił tę funkcję do października, a od 1 listopada 1943 r. został zatwierdzony przez Komendanta Głównego NSZ płk dpl. Tadeusza Kurcyusza ps. Żegota na stanowisku I zastępcy Szefa Sztabu. W tym okresie otrzymał nominację do stopnia podpułkownika. Po podpisaniu 7 marca 1944 r. umowy scaleniowej Narodowych Sił Zbrojnych i Armii Krajowej podporządkował się tej decyzji. Scalenie sił zbrojnych NSZ z AK polegało na wstąpieniu w szeregi AK, przez złożenie przysięgi wojskowej tekstu londyńskiego. Pierwszy przysięgę złożył Komendant NSZ płk Kurcyusz po nim w kolejności wg starszeństwa oficerskiego i funkcyjnego członkowie dowództwa NSZ, aż do szeregowego żołnierza AK. Kto przysięgi nie złożył, nie był żołnierzem AK. Sytuacja w szeregach NSZ komplikuje się po nagłej śmierci komendanta płk Kurcyusza, gdy na jego miejsce Rada Polityczna awansowała ppłk dypl. „Kmicica”, jako p.o. dowódcy NSZ. Jest on zdecydowanym przeciwnikiem podporządkowania się dowództwu Armii Krajowej i doprowadza do sytuacji, w której w szeregach Narodowych Sił Zbrojnych utworzyły się dwie formacje dowodzenia, jedna pod komendą płk „Kmicica” i druga pod komendą ppłk „Lesińskiego”. Rozłam pogłębia się, omal nie dochodzi do rozlewu krwi (bratniej). Samemu Rakowi groził wyrok śmierci, który ostatecznie nie został wykonany. 1 sierpnia 1944 r. wybuchło powstanie warszawskie. Wszystkie znajdujące się w Warszawie oddziały Narodawych Sił Zbrojnych wzięły udział w walkach. Ppłk „Lesiński” brał udział w powstaniu jako sztabowy oficer dyspozycyjny. Po upadku powstania opuścił Warszawę jako cywil razem z ludnością cywilną stolicy. Te dramatyczne wydarzenia z życia Albina Raka ukazują drastyczny przykład polskiej niezgody – starcie się dwóch osobowości. Dla Albina Raka przysięga wierności, honor oficerski to najważniejsze wartości polskiego oficera patrioty, dlatego stanął po właściwej według niego stronie.

Etap czwarty

Końcowy okres życia

W lutym zgłosił się w Kutnie do służby w Ludowym Wojsku Polskim, ale został odrzucony. Nie chcieli go w tym wojsku, gdyż nie podobała się władzom jego przeszłość wojskowa. Wraz z żoną i młodszym synem powrócił w rodzinne strony do Wielkopolski, której tereny zostały wyzwolone przez Armię Czerwoną. Zgłosił się do pracy w szkolnictwie i został przyjęty przez Inspektora Szkolnego w Ostrowie Wielkopolskim po wcześniejszym zweryfikowaniu przez Komisję Kwalifikacyjną przy RKU w Ostrowie Wielkopolskim. 15-go maja 1945 r. podjął pracę nauczyciela i p.o. Kierownika w Szkole Podstawowej w Cieszynie w powiecie Ostrów Wielkopolski. 20 lipca 1945 r. otrzymał od Prymasa Polski ks. kardynała Augusta Hlonda udzielenie misji kanonicznej do nauczania religii katolickiej w szkołach powszechnych. Został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa 18 sierpnia 1945 r. i osadzony w więzieniu w Poznaniu. 31.08. 1945 r. Inspektorat Szkolny w Ostrowie wysyła pismo do Kuratorium w Poznaniu o informacje w UB, czy są widoki na zwolnienie Albina Raka, bo brak kierownika szkoły w Cieszynie. Pismo podaje, że powód aresztowania nie jest znany i że w/w wraz z rodziną został wywieziony do Poznania. Odręczna adnotacja Kuratora na piśmie: „Interweniowałem w woj. UB 15.09.” 21.11.1945 r. pismo Kuratora do Inspektoratu w Ostrowie o sprawozdanie czy w/w do pracy wrócił lub gdzie się znajduje. 14.12.1945 r. odpowiedź Inspektora do Kuratora : w/w nie wrócił do pracy i nie zdołano ustalić, gdzie się znajduje, bo wszelki ślad po nim zaginął. 27.12.1945 r. Kurator poznański pisze do wojewódzkiego UB w Poznaniu: „… Wobec braku sił nauczycielskich Kuratorium prosi o zbadanie sprawy i ewentualne zwolnienie z aresztu obywatela Albina Raka”. 16 maja 1946 r. został zwolniony z aresztu śledczego. Zaliczył także oprócz poznańskiego UB, areszt Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie, bez postawienia zarzutów o winie, bez procesu sądowego, z piętnem „żołnierzy wyklętych”. Razem z Albinem aresztowali żonę i młodszego syna. W areszcie traktowali Jadwigę strasznie. Była bita i maltretowana, co doprowadziło ją do choroby psychicznej. Później był jeszcze raz aresztowany na ulicy w Ostrowie, po wyjściu z mieszkania bratanicy, którą odwiedzał po odprawach w Inspektoracie Szkolnym w Ostrowie Wielkopolskim. Starszy syn Albina Henryk uniknął aresztowania w tym momencie, ponieważ jeszcze nie zdążył powrócić do Polski z Niemiec z obozu koncentracyjnego. Młodszy syn Józef Rak ukończył prawo na Uniwersytecie Wrocławskim w latach pięćdziesiątych i nakazem pracy (kiedyś coś takiego istniało) został inspektorem NIK-u we Wrocławiu. W 1960 roku skierowano go do Ełku na stanowisko podprokuratora powiatowego. Tam się ożenił i mieszkał do śmierci. Był bezdzietny. Natomiast starszy syn Henryk po powstaniu warszawskim wylądował w obozie Stalag XI A Altengrabow. Uwolniony przez Anglików wstąpił do armii angielskiej, a z powodu słabego stanu zdrowia po powstaniu i obozie, skierowany został do służby pomocniczej w żandarmerii. Przez dwa lata był komendantem wojsk okupacyjnych w Brunszwiku. Tam poznał Cecylię Krzywania, która z Łodzi została wywieziona na roboty do Niemiec. Wzięli ślub i w 1947 roku postanowili wyjechać z Niemiec. Zdaniem ich syna Andrzeja popełnili największy błąd swojego życia. Mieli propozycje wyjazdu do Kanady, Australii, RPA, a kierując się poczuciem głęboko zakorzenionego patriotyzmu, wrócili do Polski. Tu oczywiście Henryk zaraz został osadzony w więzieniu, jako domniemany szpieg imperialistyczny, a żona nie mogła znaleźć żadnej pracy. Spotkał go taki sam los, jak pozostałych członków rodziny. Jego rodzina żyła w strasznej nędzy. Henrykowi nigdy nie przedstawiono zarzutów, nie było żadnej rozprawy i tak trzymano go w areszcie aż do śmierci Stalina. W 1954 roku odzyskał wolność jako strzęp człowieka. W areszcie zachorował na gruźlicę, toteż po wyjściu na wolność następne lata spędził w różnych sanatoriach. W 1956 roku został zrehabilitowany. Jako rekompensatę od władzy komunistycznej dostał odznaczenia państwowe i pracę w miejscowości Bielawa na Dolnym Śląsku w charakterze prezesa Gminnej Spółdzielni Rolników, do czego kompletnie się nie nadawał. Brat Józef, który we Wrocławiu jako inspektor NIK miał tzw. znajomości, ściągnął całą rodzinę do Wrocławia, do swojego mieszkania, które zostawiał wyjeżdżając do Ełku."Załatwił" też bratu pracę w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego, gdzie jego przyjaciel ze studiów był prezesem. W latach 60- tych Henryk skończył zawodowe studia pedagogiczne dla pracujących i został dyrektorem Ośrodka Szkoleniowego we Wrocławiu, skąd odszedł na emeryturę. W tym samym czasie Albin Rak i jego żona mieszkali w Cieszynie. Po powrocie z więzienia podjął pracę najpierw jako nauczyciel kontraktowy, a od 1-go września do 31-go sierpnia 1950 r. pełniąc obowiązki kierownika szkoły, do 29-go sierpnia 1956 r. jako nauczyciel, a potem do 21 kwietnia 1958 r. ponownie jako p.o. kierownika, by wreszcie zostać pełnoprawnym Kierownikiem Szkoły Podstawowej w Cieszynie do końca swego życia. Praca w szkole wymagała od niego wielu umiejętności, a zwłaszcza organizacyjnych, gdyż obraz budynku był zatrważający. Rak poderwał do pracy miejscową ludność, dzieci, które chętnie brały udział we wszystkich czynnościach porządkowych. Jego wysiłki, praca wychowawcza, dydaktyczna i organizacyjna otrzymały wysokie noty i docenione zostały przez władze oświatowe. Tuż po wojnie zdarzało się, że w pierwszej klasie były dzieci z różnych roczników. Uczył kilku przedmiotów, a wśród nich języka polskiego, historii, matematyki, wychowania obywatelskiego, geografii, śpiewu, tańca, grał na skrzypcach, a także udzielania pierwszej pomocy, opatrywania ran, jak opiekować się chorymi. Przez kilka lat uczył także religii, do nauki której uzyskał misję kanoniczną z rąk ks. kardynała Augusta Hlonda. Był dobrym, lecz wymagającym i surowym nauczycielem, a przy tym niezwykle pogodnym. Utrzymywał dyscyplinę na lekcjach i poza szkołą. Wzbudzał szacunek wśród uczniów, którzy uważali go za osobę oczytaną, mądrą i inteligentną oraz światową, znał język francuski i niemiecki. Niezależnie od zamożności i sposobu myślenia wszystkich uczniów traktował jednakowo. Pomagał uczniom w rozwiązywaniu ich problemów, okazywał serdeczność i zainteresowanie ich sprawami. Organizował wycieczki klasowe i wyjazdy na kolonie letnie. Dzięki staraniom Raka, niektóre dzieci po raz pierwszy opuściły wioskę i pojechały na kolonie. W szkole uczniowie wraz z Albinem Rakiem przygotowywali wspólnie przedstawienia, do których potrafił sprowadzić stroje z teatru w Poznaniu dzięki swoim umiejętnościom organizacyjnym i dążeniu uparcie do wyznaczonego celu. Dbał o każdy szczegół w przygotowywaniu przedstawienia. Opracowywał scenariusz, stronę muzyczną, śpiew, oświetlenie, scenografię. Wszystko było dokładnie dopracowane. Tak o jego pracy mówili wychowankowie. Kierownik Rak po szkole interesował się życiem wsi i ich mieszkańców. W pierwszych latach po wojnie wieczorami dokształcał starszą młodzież likwidując we wsi analfabetyzm. Pomagał i wspierał te rodziny, które były w trudnym położeniu materialnym. Jego pomoc obejmowała też leczenie trudno gojących się ran. Był bardzo aktywną osobą, gdyż pełnił wiele funkcji społecznych. Udzielał się w organizacjach oświatowych na terenie gminy, jak i wiejskich, które działały w Cieszynie. Miał dar przemawiania, mówił w sposób ciekawy, wyrazisty. Prezentował sobą wysoką kulturę, takt i poprawność w stosunku do ludzi, z którymi przebywał. Mieszkańcy wsi bardzo często zapraszali go na uroczystości rodzinne typu wesela, gdzie często w kościele grał na skrzypcach piękne utwory. Tak samo traktował dorosłych, jak i swoich uczniów. Mieszkał na Przydziałkach, przysiółek należący do wsi Cieszyn ( nazwa przyjęta przez mieszkańców). Po śmierci pana Albina Raka uczniowie całej szkoły odprowadzili swojego nauczyciela na miejsce spoczynku, czyli na miejscowy cmentarz i oddali mu hołd, który był wyrazem szacunku, jakim go darzyli. Zdaniem żyjących jeszcze uczniów Albin Rak był najlepszym nauczycielem spośród uczących w tamtych czasach.

Znaczenie postaci

Albin Rak był wyjątkowym człowiekiem. To dzięki niemu "ruszyła" szkoła w Cieszynie, a społeczność wsi dość zgermanizowana mogła wreszcie mieć bezpośredni kontakt z kulturą polską i otworzyć się na zmiany poprzez szerzenie oświaty i likwidację analfabetyzmu. Dzieląc się swą ogromną wiedzą wieczorami Albin Rak przygotowywał również młodzież cieszyńską do matury. Polegało to na pisaniu tak zwanej "małej matury", aby potem bez problemów zdawać właściwą maturę w średniej szkole w Ostrowie Wielkopolskim. Pierwszy Kierownik Szkoły Podstawowej w Cieszynie pozostawił po sobie też pośród swoich wychowanków przywiązanie do małej Ojczyzny, jaką była dla nich wieś Cieszyn. Zachowały się dzięki ich pamięci słowa pieśni, których autorem był Albin Rak. Są to utwory „Cieszyn-mała Ojczyzna”, hymn szkolny „Nasza szkoła” oraz „Piosenka o Cieszynie”. Utwory te wykorzystywane były na różnych uroczystościach, których inicjatorem był wielki społecznik Albin Rak. Młodzież śpiewem jednoczyła rodziców, mieszkańców Cieszyna i okolic. Często po takich uroczystościach odbywała się zabawa taneczna dla starszych, z której dochód zasilał fundusz szkolny. Po ciężkich przeżyciach wojennych te wspólne świętowania cieszyły ludzi, a zwłaszcza śpiew, taniec i towarzysząca im radość. Dzięki niemu dokonywały się zmiany w wyglądzie wsi i sposobie życia jej mieszkańców. Swoją postawą, erudycją, wielkim uzdolnieniom zainspirował swoich wychowanków do pracy nad sobą i motywacją do osiągania wyższych celów. Wielu z nich opuściło małą wieś, by zdobywać wykształcenie, gdyż dobre podstawy uzyskali, dzięki ich najlepszemu wychowawcy- Albinowi Rakowi. Była to wyjątkowa, wspaniała, a zarazem bardzo skromna postać w historii współczesnej Cieszyna, Dobrzeca i Konradowa oraz w historii Szkoły Podstawowej w Cieszynie. Pozostawił po sobie trwały ślad w pamięci mieszkańców. W swoim życiu otrzymał kilka odznaczeń: Żelazny Krzyż II kl. i Saski Medal Zasługi II kl. – nadane w 1918 r., Medal pamiątkowy za wojnę 1918 – 1921 roz. 61/28, Medal Dziesięciolecia Rzeczpospolitej Polskiej – 1929, Srebrny Krzyż Zasługi RP w 1938 r. za długoletnią służbę, oraz nadany pośmiertnie 18 listopada 1993 r. przez Prezydenta RP Lecha Wałęsę, Krzyż Narodowego Czynu Zbrojnego. Staraniem Dyrekcji Szkoły Podstawowej w Cieszynie upamiętniono dokonania Albina Raka przez wykonanie nowego nagrobka na cmentarzu oraz przez przygotowanie uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej na budynku Szkoły.

Źródła

1. Kronika szkolna z lat 1945 - 1960, Archiwum Szkoły Podstawowej w Cieszynie.

2. Archiwum rodziny Rak.

3. Arkusz Ewidencyjno- Kwalifikacyjny, Centralne Archiwum Wojska Polskiego, 1930 r.

4. Zeszyt Ewidencyjny, Centralne Archiwum Wojska Polskiego, 1950 r.

5. Wywiad przeprowadzony z panem Rudolfem Blochem.

6. Wywiad przeprowadzony z panem Jerzym Majchrzakiem.

7. Wywiad przeprowadzony z panią Haliną Kondziela (z domu Flajszer).

8. Wywiad przeprowadzony z panią Jadwigą Włodarczyk (z domu Szymańska).

9. Wywiad przeprowadzony z panią Agatą Walczak (z domu Stoppok).

10. Wywiad przeprowadzony z panią Teresą Lotzwik (z domu Spaleniak).

English abstract

Albin Walenty Rak, pseudonym “Lesiński” (1898 - 1960), came from Krotoszyn, he was a staff officer in the Polish Army. He was a great patriot, a participant in World War I in 1914 - 1918 and in The Greater Poland Uprising. Albin Walenty Rak was a soldier of the National Armed Forces and the Home Army during World War II (1939-1945). He took part in The Warsaw Uprising in 1944. After World War II he was an outstanding form tutor, a teacher and the headmaster of the Primary School in Cieszyn (Sośnie Community, Ostrów Wielkopolski County). He was a social activist, an initiator of the cultural and educational life, a musician and a director of performances.

Autorzy

Biogram przygotował zespół uczniowski.
Zespół Szkół - Szkoła Podstawowa w Cieszynie
Gmina Sośnie, powiat ostrowski

Kalendarium:

  • 1943 ― Działalność w Narodow...
  • 1945 ― Okres pracy w Szkole ...
  • 1930 ― Wykładowca balistyki ...
  • 1926 ― Instruktor w 7 Pułku ...
  • 1898 ― Narodziny bohatera
  • 1912 ― Lata uczęszczania do ...
  • 1915 ― Rozpoczęcie nauki w G...
  • 1916 ― Powołanie do armii ni...
  • 1919 ― Udział w powstaniu wi...
  • 1921 ― otrzymuje stopień por...
  • 1921 ― Matura typu humanisty...
  • 1936 ― Dowódca 2 dywizjonu 1...
  • 1939 ― Kampania wrześniowa
  • 1944 ― Udział w powstaniu wa...
  • 1960 ― Śmierć bohatera

Cytaty:

  • „Patriotyzm polski nie ...”

Zobacz też:

  • > powstanie warszaw...
  • > powstania wielkop...
  • > II wojna światowa...
  • > kampania wrześnio...
  • > I wojna światowa ...
  • > Armia Krajowa (AK)